Milion edu-dolarów

W ciągu 11 edycji „nauczycielskiego nobla” Global Teachers Prize organizowanych od 2015 roku przyznano 9 nagród głównych nauczycielom z: USA (2), Palestyny, Kanady, Wielkiej Brytanii, Kenii, Indii, Pakistanu i Arabii Saudyjskiej. Dwa razy nagrody nie przyznano (2022, 2024). link

W tym roku na początku lutego znów o MILION DOLARÓW konkuruje wybrana z tysięcy „złota pięćdziesiątka”. Polska miała w niej czworo finalistów:
1. Jolantę Okuniewską (2016) link
2. Mariusza Zyngiera (2017) link  
3. Przemka Staronia (2020) link  
4. Marka Grzywnę (2025) link
W 2018 r. do ścisłej 10 „Top of the Top” weszła polska nauczycielka j.angielskiego  reprezentująca Norwegię – Barbara Zielonka link

5. Ewa Drobek (2026) link

NO I NARESZCIE MAMY TO!

Ladies and gentlemen this is mambo number five w ścisłej dyszce „Top of the Top” link

Najpierw jednak matematyka, Królowa Nauk:

1.000.000 $ = 3.620.000 zł (czyli dom pod Warszawą nienachalnie piękny i duży…)
minus podatek od nagrody należy Państwu = 10%
3.620.000 zł – 362.000 = 3.258.000 zł (…ok, dom bez białego montażu i kuchni)

Na Odyna! ALE KASA!
Coprawda ma się to słabo do deklarowanych w przez MEN w 2026 r. 114 miliardów złotych, które wydamy na edukację, ale wrażenie robi dopiero zestawienie tych liczb. Rocznie jako Polacy wydajemy na szkolnictwo 31.492 nagrody Global Teacher Prize, a na szkoły wyższe dodatkowe 44 miliardy zł, czyli 12.155 nagród GTP. Razem jako społeczeństwo fundujemy 43.647 takich nagród.

Średnia miesięczna płaca netto uśrednionego nauczyciela dyplomowanego z 20 letnim stażem w Polsce to ok. 6.000 zł, więc 3.258.000 : 6.000 = 543 miesiące :12 = 45 lat i 3 miesiącetyle musiałaby, gdyby mogła, pracować na nagrodę przyznawaną w Global Teacher Prize ustandardowiona nauczycielka z Polski. Pewnie nawet gdzieś taka istnieje, ale annały o niej milczą.

A co wy na to, jeśliby tę nagrodę przyznawał Król Arabii Saudyjskiej w 5 równych rocznych transzach z założeniem, że 80% MUSI być wydane na edukację, a tylko 20% nieedukacyjnie na siebie, czyli na waciki?

Wracamy więc do Królowej:
20% z 3.258.000 = 651.000 zł – to na waciki;

80% z 3.258.000 = 2.607.000 zł – tyle na edukację.

Na taką prywatną sumę na waciki nasza uśredniona nauczycielka fedrowałaby na przodku za uśrednioną płacę w uśrednionej polskiej szkole 108,5 miesiąca = 9 lat i 6 miesięcy. WIĘC: nagroda GTP to 9,5 roczne średnie zarobki średniej polskiej nauczycielki wypłacone w ciągu 5 lat. Na waciki dostałaby konkretnie 130.320 PLN rocznie, czyli 10.860 zł miesięcznie. Szału nie ma…

W tym czasie musiałaby wydawać na edukację 2.607.000 : 5 = 521.400 zł rocznie : 12 = 43.350 zł miesięcznie. Na co by tu wydać taką kasiurę co miesiąc? Na fundację edukacyjną? Na stypendia dla najzdolniejszych uczniów? Na stypendia dla młodych nauczycieli? Na opracowanie Narodowej Strategii Edukacyjnej? Na zamorskie szkolenia w Finlandii? Na dzierżawę budynku dla własnej szkoły? (bo na „Willę Plus” nie starczy) Już widzę kolejkę stowarzyszeń chętnych do tych pieniędzy, które nagle dostrzegłyby łatwe źródło finansowania edu-fanaberii. Trzebaby mieć skórę nosorożca.

Taka hipotetyczna uśredniona polska nauczycielka (bo nauczyciel nie jest średnią w polskiej szkole) wybrana jako JEDYNA, wyjątkowa spośród 105.000.000 (stu pięciu milionów!!!) nauczycieli na świecie w 2026 r. powinna być SKARBEM NARODOWYM. Telewizje śniadaniowe powinny stać w kolejce do Jej drzwi, Teleexpress informować na bieżąco o konkursie GTP, TVN24 kręcić film dokumentalny, TVPinfo regularnie umieszczać info na pasku, a pisać o Niej winny WSZYSTKIE gazety, platformy internetowe i blogi, szkolne gazetki, qra-toria w mailach do dyrektorów i periodyki związane z edukacją akademicką. Powinna być tryumfalnie witana na wszystkich uniwersytetach pedagogicznych, a Jej doświadczenia stawiane za wzór młodym adeptom sztuki na spotkaniach we wszystkich ODN-ach. Osobista strona Edu-Gwiazdy powinna być odwiedzana miliony razy w miesiącu przez 511 tys. (2026) inspirujących się Jej pracą polskich nauczycieli + hordy belfrów zagranicznych. Jej doświadczenia i porady powinny być brylantami do obróbki w przepastnych chodnikach Alei Szucha.

Powinny… ale że edukacja zasadniczo spoza branży interesuje wyłącznie pieniaczy i troglodytów – nic takiego się nie wydarzy. Aktualnie media edukacyjnie zajęte są plastikowym krzyżykiem z Temu ciepniętym do kosza – to grzeje łącza i zajmuje MENistrę. Jesteśmy mistrzami świata w umniejszaniu naszych własnych, międzynarodowych sukcesów.

Prosty przepis (algorytm) na to co trzeba zrobić, żeby zostać taką nauczycielką i trafić do grupy 10 ścisłych finalistów w kolejnej edycji Global Teacher Prize można znaleźć na stronie https://ewadrobek.com . Można też wybrać rozwinięcie owego przepisu w skondensowanej formie na blogu Superbelfrów RP (link) lub poczytać w języku lengłydż na https://globalteacherprize.org/

W zasadzie sprawa jest jasna i nie wymaga jakichś dodatkowych tłumaczeń – KAŻDY POLSKI NAUCZYCIEL może wejść do ścisłego finału.

Prawda, że może i że to nic wyjątkowego?
PRAWDA?

No właśnie.

Jacek Ścibor
Pozostałe wpisy Jacek Ścibor (Zobacz wszystkie)
Podoba się? Podziel się z innymi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.