Co mogą szkolne nożyczki?

Ostatnie niepokojące wydarzenia w polskich szkołach, których mapkę opublikowała Gazeta Wyborcza, pozwoliły massmediom odetchnąć o złodziei w polityce, serwując dokładne, prawie teksańskie opisy armageddonu, który – wydaje się – „zalał” placówki edukacyjne. Ten spójny front, którym jednocześnie zaczęli operować wszyscy nadawcy wytworzył krótkotrwałe wrażenie, że szkoła jest miejscem niebezpiecznym. Wrażenie to podlane umiejętnie kolportowanym przekazem o „krwawym piątku” zaowocowało nagłym zamknięciem kilkudziesięciu placówek i mobilizacją policji, która na dwa dni stała się policją edukacyjną.

Szkoła jako instytucja jest chyba najbezpieczniejszym miejscem w Polsce. Galerie handlowe a nawet sklepy wielkopowierzchniowe mają swoje służby, straże, ochronę, których szkoła z zasady i od zawsze była pozbawiona. Nie dlatego, że ktoś o tym zapomniał, ale dlatego, że w naszej kulturze dzieci w szkole są absolutnie ponadpartyjnym konsensusem nietykalności. Specjalnie używam tu określenia związanego z partiami politycznymi, bo okazało się, że to zupełnie niezagospodarowany, a nośny kawałek ogródka, który może służyć do finezyjnych oskarżeń szkół, dyrektorów, gmin, a przede wszystkim rządu, który – jak powszechnie wiadomo – „nad niczym nie panuje.”

W przechowalni jest bezpiecznie

W szkołach zawsze było bezpiecznie. Wszak rodzic w drodze do pracy odwozi o 6:30 dziecko do świetlicy i zabiera je już o 17:00 nietknięte: bez siniaków, wykręconych stawów, ran ciętych i szarpanych – jeśli byłoby inaczej rodzice dzieci do szkół by nie odstawiali (czym między innymi zajmują się właśnie uczniowie we Francji – brakiem warunków bezpiecznego nauczania w instytucji do tego powołanej). Panuje powszechne przekonanie, a nawet pewność, że bezpieczeństwo „bombelków” jest niezachwiane. Wydaje mi się, że nawet serial nożowniczy tą pewnością nie zachwiał.

Coś się jednak zmieniło – zmieniło się postrzeganie szkoły jako instytucji od wszystkiego: od nauczania, wychowania, żywienia zbilansowanymi posiłkami, zapewnienia pomocy wszelakich łącznie z psychicznymi itp., itd. Okazało się bowiem (co od lat było tajemnicą poliszynela), że nauczyciel niewiele może, za to prawdziwą moc mają rodzice i rodzina w rozpoznawaniu dziwnych i niepokojących zachowań swoich latorośli. Tak, ta rodzina, w której dziecko (6-18 lat) funkcjonuje w godzinach między 17:00 a 6:30 rano (czas pozaszkolny). Nauczyciele jednym głosem stwierdzili, że nie są i nie chcą być ochroniarzami, nie chcą być uzbrojeni czy przechodzić kursów obsługi bramek wykrywających niebezpieczne narzędzia…

Szkolne „narzędzia zbrodni”

…których w każdej szkole jest nadzwyczajna mnogość. Nożyki, nożyczki, ostro ołówki zatemperowane (co z ołówkiem lub kartą kredytową można zrobić wie każdy fan Johna Wicka, czy innego zabijaki ze szklanego ekranu), szelki, tace na posiłki – „mordercze” narzędzia w szkolnej rzeczywistości mógłbym mnożyć w nieskończoność. A właśnie reaktywowano technikę – są tam młotki i piły i noże – same podpowiedzi dla młodych umysłów! Brrr!
Mam w swoim pudle narzędziowym w garażu składany nóż bojowy z blokadą ostrza zabrany niegdyś uczniowi 7 klasy, który dawno już szkołę podstawową skończył – i wyszedł na ludzi! Nóż był przyniesiony dla pochwalenia się zakupem internetowym, którego nikt nie nadzorował. Ilość sposobów i artefaktów, którymi można zaatakować lub pozbawić życia jest nieograniczona – wystarczy przejrzeć pod tym kątem listę urywków filmów akcji na YouTube począwszy od Denzela Washingtona w słynnej serii „Bez litości” gdzie młotek jest narzędziem wymierzania sprawiedliwości, skończywszy na pierdołowatym panu Nikt (Bob Odenkirk), którego nudne życie nabiera kolorytu, gdy wyzwala demona zniszczenia. Każdy to może oglądać w nieskończoność – siedmiolatek też.

Świat się radykalizuje – szkoła też

Gdy pracowałem poprawczaku na informatyce przejąłem płytę CD, na której chłopcy wypalili sobie filmiki nagrywane na żywo w czasie wojny w Jugosławii czy egzekucji włoskiej mafii – tego już „nie odzobaczę”. Byłem w absolutnym szoku, że ktoś to w ogóle nagrywa! Dziś egzekucje na żywo transmitują ukraińskie i rosyjskie drony czy panowie z Hamas, a rynkiem takich przekazów zainteresował się nawet wiceprezydent USA zapowiadając streaming z rozstrzelania. I żeby było jasne: do tych materiałów mają nieskrępowany dostęp wszystkie dzieci w Polsce. Rodzice udają, że kontrolują co pociechy oglądają, platformy udają, że restrykcyjnie sprawdzają kto ogląda i ile ma lat (a że doskonale wiedzą kto i w jakim wieku wykazały amerykańskie śledztwa), a pociechy chłoną. Jak gąbki.

Istnieje taki mechanizm, który oznacza, jakie treści można dystrybuować dla dzieci – znamy go z kin, oznaczeń na grach komputerowych, czy ustawień profili na platformach streamingowych. „OD 13 LAT” – każdy go zna i widział. Konia z rzędem za wskazanie osoby, która go przestrzega. Przecież zlepki najkrwawszych scen z dostępnego dla dorosłych filmu można zobaczyć na YouTube bez żadnych ograniczeń. A jeśli są – założyć konto okłamując platformę co do daty urodzin. Sens zakazywania oglądania na domowym TV jest mocno wątpliwy, jeśli ten sam materiał okrojony z kontekstów w formie czystej przemocy pokazywany jest bez ograniczeń we wszystkich społecznościowych kanałach dystrybucji treści.

Różne wartości dwóch światów

Jako że szkoła nie tylko zakazuje, ale filtruje te treści (i to nie tylko na poziomie cyfrowym, ale i analogowym), cała edukacja ku przemocy odbywa się poza szkołą, bez jakiejkolwiek jej kontroli. W szkole oficjalnie jest język żyrafy, niekrzywdzenie innych, słowa ranią, słowa mają moc i ogólny PEACE! – na lekcjach. W prawdziwym życiu „Sex & Drugs & Rock & Roll” z coraz mniejszą rolą seksu (ach ta edukacja zdrowotna!) za to z rosnącą dopalaczy i używek. Rock&Rolla zastąpił wulgarny rap, który bez ozdobników opowiada prostymi słowami nieoczytanych twórców co jest najważniejsze: skóra,fura i komóra czyli HAJS. No i nieskomplikowany język – współczesna grypsera: im więcej „piii!” w tekście tym nośniejszy przekaz. Przekleństwa na stałe weszły do języka polskiej młodzieży, którym szkoła się nie posługuje w żadnym zakresie. Czy już powinna zacząć?

Heheszki dla ubogich

I jeszcze jedno – moim zdaniem – symptomatyczne zachowanie: hejt i wyśmiewanie czy obśmiewanie. Każdy, kto wypowiada się zbyt mądrze, ponad poziom towarzystwa, klasy, przypadkowych interlokutorów zostaje „zgaszony” ripostą nie mającą żadnych merytorycznych odniesień a dotyczącą wyglądu, jakiejś cechy, porównania z czymś lub kimś, żarcikiem „dla beki”. Myślę, że wynika to z braku wiedzy i braku słów, za pomocą których można by prowadzić dyskusję. Zaistnienie w środowisku „ciśnięciem beki” jest łatwe. Przekleństwami i heheszkami nie da się jednak opisać świata wymaganą na maturze ilością słów. Na naszych oczach umiera właśnie nauka umiejętności wypowiadania się, składania logicznych zdań będących w nurcie dyskusji. Dzieciaki nie chcą opowiadać o swoich przemyśleniach, bo istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że zostaną obśmiane na zamkniętych grupach mediów społecznościowych niedostępnych dla dorosłych (rodziców, nauczycieli, niewtajemniczonych) – wolą unikać takiego scenariusza.

edu-Matrix

To jak „Matrix” – równoległa rzeczywistość, do której dostęp mają tylko wtajemniczeni. Na naszych oczach, w ciągu kilkunastu lat, powstał darknet zwykłych ludzi, nie mających żadnych połączeń z przejawami przestępczości, ale aktywnie tę przejawy generujący.

W młodzieżowym darknecie platform społecznościowych, których i my używamy, te „niezrozumiane” w szkole, nieprzystosowane do „zwykłego życia” dzieci znajdują doskonałe miejsca do pielęgnowania swoich lęków, poglądów, języka i zachowań. Zawsze znajdzie się kilka osób, które pochwalą i wzmocnią w nich to, co jest nieakceptowalne w analogowej rzeczywistości. Znajdzie się e-kumpel lub grupa, która powie: wszystko ci wolno, nic ci nie zrobią, bo jesteś nieletni. Przecież przekaz z massmediów jest jasny: wszystko wolno, sądy nie działają, jak złapią za rękę mów, że to nie twoja ręka. Właśnie z pewności tych przekazów bierze się rekrutacja przez grupy przestępcze nieletnich morderców we Włoszech i Brazylii. Idzie do nas.  

Jako nauczyciele, pedagodzy, ale i rodzice czy wychowawcy mieliśmy od zawsze dużą kontrolę nad przestrzenią, w której funkcjonowały nasze dzieci (oczywiście poza trzepakiem). Można się spierać jak dużą rolę wychowawczą ta przestrzeń spełniała i czy było to zgodne z naszymi wyobrażeniami, wydaje się jednak, że wraz z pojawieniem się IRC-a (1988!) kompletnie nie zauważyliśmy powstania przestrzeni konkurencyjnej wychowawczo (z punktu widzenia młodego umysłu – substytutu trzepaka) zupełnie poza jakąkolwiek kontrolą. A jak już wiadomo po eksperymentach z AI – model wypuszczony na wolność radykalizuje się w zastraszającym tempie.

W polskiej szkole JESTEM BEZPIECZNY

Czy czuję się w pracy niebezpiecznie? Nie. Tak samo czuję się w centrum handlowym, na ruchliwej ulicy czy w samolocie. Jak wiadomo centra się zapalają lub są zapalane, na ulicy może mnie potrącić samochód lub ciężarówka prowadzona przez świra, a samolot do którego wsiadłem może nabyć nierównowagi między startami a lądowaniami – na niekorzyść lądowań. Czy to oznacza, że mam nie chodzić do Złotych Tarasów, nie wychodzić na ulicę, lub zbanować budowę Port Polska (dawniej CPK)? Nikt racjonalny tak nie postępuje. Nikt racjonalny nie zamyka szkoły, bo w Sieci napisano o „krwawym piątku”. Na pewno za to każdy racjonalnie myślący dorosły człowiek zaczyna się zastanawiać – co zrobić jednorazowo, albo jak przygotować algorytm postępowania zwany „procedurą” by ZMINIMALIZOWAĆ zagrożenie.

Bo chyba wszyscy mamy świadomość, że w 100% zagrożenia wyeliminować się nie da.

P.s. Rodzice chłopca, któremu zabrałem nóż nigdy nie byli zainteresowani jego odbiorem. Przyjęli do wiadomości – bez odzewu.

Jacek Ścibor
Jacek Ścibor

Założyciel i administrator społeczności konektywistycznej Superbelfrzy RP, nauczyciel informatyki, prelegent i współorganizator konferencji edukacyjnych, trener w informatycznych projektach edukacyjnych doceniony tytułem Przyjaciel Szkoły 2018. Majsterkowicz.

35 posts
0 followers

Fediverse Followers

Jacek Ścibor
Pozostałe wpisy Jacek Ścibor (Zobacz wszystkie)
Podoba się? Podziel się z innymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.