Polityka Cyfrowej Transformacji Edukacji (https://tiny.pl/hb4-hvxf) z września 2024 roku, z której bezpośrednio wynika pomysł przygotowania Programu Cyfrowej Transformacji Szkoły (https://tiny.pl/cc9zc9907), który ma być częścią programu Cyfrowy Uczeń (https://dziennikustaw.gov.pl/DU/2025/1254) to kolejna próba ministerialnych technokratów uczynienia polskiego systemu edukacji najnowocześniejszym w świecie za pomocą dorzucenia setek mniej lub bardziej potrzebnych urządzeń, które mają stanowić fundament tego projektu.

ALE…
…urządzenia to nie wszystko – każda szkoła PO RAZ PIERWSZY W HISTORII JEJ CYFRYZACJI może starać się o niemałe środki (do 100 tys. PLN na szkołę!), które wyda w czasie trwania projektu tylko na to, co faktycznie jest jej potrzebne (i o tym zdecyduje!) do uzyskania skoku technologicznego, a wachlarz możliwości jest ogromny! Urządzenia – najdroższe, ale z rozdzielnika (foch!) – już dostała lub dostanie lada dzień (wakacje???!!!).
CZAS NA AI – ale teraz?!
Dziś gorącym tematem, który przerabiam na własnej skórze są właśnie dochodzące do szkół pracownie AI. Czas tych dostaw jest zapewne warunkowany podpisanymi umowami, które nie uwzględniają żadnych dat roku szkolnego – tak, jakby wszyscy, którzy te umowy produkują nigdy nie chodzili do szkoły i nie wiedzieli co się dzieje w dwóch ostatnich tygodniach roku szkolnego w KAŻDEJ z placówek. A może właśnie dlatego, że chodzili (nie chodzili?) jako uczniowie to pamiętają 80% nieobecnych klas lub przedwczesne, rodzinne wakacje – czyli LUZ. Idealny czas dla znudzonych nauczycieli i wylegujących się w gabinetach dyrekcji na instalację i wdrożenie nowego sprzętu. Chapeau bas!
Profile fejsbukowe i grupy medialne zrzeszające nauczycieli informatyki zostały więc zasypane pytaniami: co to za paczki? Skąd przyszły? Dlaczego? Co zawierają? Kto ma rozpakować i dlaczego ja? Kto za to zapłaci i kiedy? Jak to działa i czy w ogóle działa? Kto ma hasła? I najważniejsze pytanie, którego nikt nie stawia – jaka jest METODYKA wykorzystania tego oprogramowanego już sprzętu i kto ją zna?
Na cito, w tym leniwie sączącym się przedwakacyjnym, upalnym czasie końca roku szkolnego z wszechogarniających nudów zorganizowaliśmy z Learnetic szybki webinar na temat owych 25 paczek + koperty. Moim, absolutnie subiektywnym zdaniem to koperta, a nie sprzęt jest gamechangerem tego projektu AI – ale po kolei.
Co jest w paczkach?
Dostawami 12.000 prawie identycznych (różnica w marce laptopów: Dell, HP, Lenovo) pracowni AI do szkół zajmują się 3 olbrzymie konsorcja sprzętowe w zależności od regionu (NUTS – https://tiny.pl/tqwnm). Każda pracownia dla SP (bo o takiej mowa i taką mam) zawiera wysokiej klasy szafkę ładującą na lapki z serwerem (Linux), UPS-em i ruterem z AP (jak zmontujemy), 2 statywy pod 2 kamery 4K, 15 laptopów dla uczniów i 1 dla nauczyciela. Dochodzi do tego olbrzymi 75” monitor multimedialny na statywie na kółkach z elektrycznie regulowaną wysokością. Dodatkowo kabelki do wszystkiego. No i rzeczona koperta offkors.

Co najważniejsze – pracownia do stanu uruchomienia WYMAGA JEDNAK odebrania od kuriera, wyciągnięcia gratów z 25 pudełek, zapakowania do szafki i podłączenia kabliszków. O ile samo wyciągnięcie z pudełek to pestka (albo wyzwanie), podłączenia trzeba zrobić zgodnie z instrukcją, którą KAŻDY DYREKTOR MA w plikach na specjalnym rządowym portalu dedykowanym projektowi: https://edusign.gov.pl.
Jeśli boimy się dyrektorów w tych dniach (wiem co mówię!) podaję link do instrukcji odbioru, podłączenia i użytkowania (doc, pdf, mp4), który dostałem od mojego dostawcy MAXTO ITS (https://tiny.pl/gg5sp0t0v)
Jak to poskładać dwoma imbusami?
Samo złożenie pracowni JEST PROSTSZE niż mebla z IKEA lub klocków LEGO. Namawiam do zlecenia tego uczniom pod Waszym nadzorem – naprawdę bombelki dadzą radę! Ba! Sprawi im to radość!
Instrukcja złożenia szafki i podpięcia serwera, UPS-a i rutera do szafki znajduje się w udostępnionych plikach. Co najważniejsze – pracownia po złożeniu i podłączeniu zgodnie z instrukcją JEST CAŁKOWICIE SKONFIGUROWANA I GOTOWA DO PRACY w każdym miejscu, do którego ją przewieziecie. Obojętnie czy z Internetem czy bez – pracownia działa on i off-line! Omijam specjalnie zainstalowane na niej programy do trenowania AI, ale ich po prostu jeszcze nie wypróbowałem (koniec roku, świadectwa, dyplomy, wiecie…). Ważne, że modele generatywne działają LOKALNIE, więc pytania czy zadania nie “karmią” wielkich modeli AI subskrybowanych za monety brzęczące. Czaty działają tylko w naszej pracowni – czyli na lapkach i serwerze. Do nauki – miodzio! 🙂

25 paczek, które po chwili pracy stają się dwoma elementami: wyposażoną szafką i monitorem. MAGIA.
A gdzie DZIEGĆ?
Przecież bez łyżki dziegciu nie można mówić o jakimkolwiek projekcie rządowym w edukacji, co mamy chyba zaszyte w genach od głębokiej komuny!
Mount Everesty marudzenia w polskiej edukacji, których doświadczam codziennie w internetach nie biorą się znikąd – to wyselekcjonowane przez platformy społecznościowe głosy tych, którzy swoje niezadowolenie wyklikują na klawiaturach. ZAWSZE pojedyncze spadające samoloty będą WAŻNIEJSZE w przekazie medialnym niż lądujące. Dziś, w dobie fejków i dezinformacji wręcz NIE WYPADA przyznawać się do popierania dobrej koncepcji, jej wdrożenia, wykonania etc. wiedząc, że taki post NIE PRZEBIJE SIĘ do medialnego przekazu, a jeśli już, to zostanie zhejtowany przez tych co koncepcje mieli lepsze, a wiedzą jeszcze lepiej, ale im się nie chce. Z różnych powodów. Więc dziegć must have!
- A szkoła nie jest na jednym piętrze! Mam nosić? Co ja Siłaczka?!
- 15 laptopów na 34 osobową klasę?! Skandal!
- Internet niby skąd, jak w sali nawet kuleje? Znów z mojego telefonu? Żenuła.
- ZA DROGIE! Po co uczniom lapki z kartami graficznymi? Marnotrawstwo!
- Kabel HDMI ma tylko 3 m. Mam jak na smyczy przy monitorze siedzieć?
- A czemu serwer jest na Linuxie? Nie lubię…
- Ruter/AP się grzeje po 2 godzinach pracy – pewnie się zapali…
- Taaa. Uczniowie rozpakują. A gdzie BHP?! Jak się kartonem skaleczy z pierdla nie wyjdę…
- A aktualizacja firmware i windy 16 lapków to niby kto? JA?!!! ZA DARMO???!!! NEVER!
- Kto niby ma to obsługiwać? Nie mam szkoleń przecież! Niedoczekanie…
- Taaa.. konfiguracja: uczeń ma dostęp administratora! To MUSI pier*****ć!
- Serwer jakiś słaby – oszczędności nie w tym miejscu, panie…
- Ale podwyżka 3%! Już ja im dam kompas edukacji i cyfrowego ucznia!…
- Mam 2 lata do emerytury. Zapomnij.
- Jak, że off-line? To durne. Nawet mój zegarek jest on-line…
- W wakacje mam rozpakowywać? Po moim trupie!
- Taaa… Koperta wisienką na torcie. Na pewno.
- Pusta platforma! Za darmo mam wypełniać?! Co ja głupi?
- {powyżej miejsce na własną, indywidualną, NAJTWOJSZĄ łyżkę dziegciu! VOILA! Wpisuj lub ponarzekaj off-line. Niech ci ulży!}
Miodu jest więcej:
- Dostaję wypasioną, mobilną, kompletną pracownię AI.
- Pracownia jest skonfigurowana i oprogramowana. Plug & Play!
- Jest zestawiona bez kompromisów sprzętowych – edukacyjnie na bogato.
- Nie muszę niczym administrować – serwer działa sam, bez obsługi. Gdyby coś – to gwarancja.
- Koncepcja pracowni jest przemyślana – ale jeśli chciałbym po swojemu, to czemu nie?
- Oprogramowanie mogę sobie dokupić dowolne – jeśli CHCĘ I POTRZEBUJĘ.
- Doinstalować mogę sobie co chcę, jeśli to odpowiada szkolnej koncepcji transformacji cyfrowej.
Wielokrotnie w czasie nauczycielskich debat, szczególnie w okresach oceniania półrocznego czy rocznego albo wyników egzaminów mówimy jasno: stworzyliśmy uczniom przestrzeń i dajemy wsparcie i możliwości nauki. Jeśli nie chcą skorzystać – “za konia się nie napijesz”.
Ja wiem, że medialny dziegć mentalnie oblepia nas całych, ale ta setka urządzeń, która właśnie trafiła do mojej szkoły jest wędką, którą dodatkowo możemy obudować osprzętem uzupełniającym, nowym, szkoleniami i wszystkim co tylko nam potrzebne (jeśli potrzebne). Musimy tylko dać coś z siebie i zastanowić się co chcemy, czemu chcemy i kiedy chcemy, wpisać to w projekt, złożyć do 26 maja 2027 i czekać na kasiurę. A potem – niestety – realizować.
Ale możemy również nie chcieć. BO DZIEGĆ!
Wisienką na torcie
moim zdaniem w mojej Pracowni AI jest tajemnicza koperta od Learnetic, a w niej bezterminowa licencja na oprogramowanie EdTool 2 – słynnego już międzynarodowo projektu dawnych Youngów z Gdańska. Jest to licencja “szyta na miarę” projektu Pracownia AI, w którym nie wiadomo czego i kto będzie chciał – a jak to w Polsce – każdy może chcieć czego innego. Dostajemy więc kompletną funkcjonalnie platformę do tworzenia, współdzielenia i współpracy edukacyjnej wszystkich użytkowników (uczniów i nauczycieli) w zakresie modułowego budowania lekcji, quizów, testów – a wszystko wspomagane generatywną AI WBUDOWANĄ w platformę! Jakaż to wygoda tworzyć materiały nie wychodząc ze środowiska – to wie ten, kto tworzył. A kto nie tworzył niech spróbuje! Co dla mnie najważniejsze – AI generuje wypromptowane teksty i obrazy BEZPOŚREDNIO w narzędziu. Sprawdza wykonane przez uczniów zadania pod względem gramatycznym, ortograficznym każdym innym (jak to sobie ustawimy offkors). Tworzy zdjęcia i grafiki oraz testy z zadanych partii materiału, które natychmiast gotowe są do wysłania dla uczniów. TO DOPIERO MAGIA i co by nie mówić – fantastyczne ułatwienie dla nauczyciela (przypominam: bezterminowe, bez limitu użytkowników…)

Platforma jest PUSTA.
Nie zawiera żadnych repozytoriów przedmiotowych, nie ma pozakładanych klas z SIO, nie ma na niej żadnego nauczyciela, brak kodów, loginów, haseł. Wszystko co stworzymy w szkole – zostaje w szkole, idealnie wpisując się w cyfrową transformację placówki. Stworzone materiały można udostępniać w ramach szkoły jako kopie, ale nigdzie indziej. Nie chcemy innych treści, bo nasze są najlepsze? – tworzymy własne z unikalnymi generownymi obrazkami i tekstami, quizami i testami. Historyk nie chce? Proszę uprzejmie – nie zakładamy konta, nie rozszerzamy repozytorium. Biologia i chemia zgłaszają chęć? Proszę bardzo – zakładamy konta nauczycielom i uczniom, a za pieniądze z projektu rozszerzamy funkcjonalność o przedmioty przyrodnicze opłacając dodatkowe moduły i funkcjonalności zgłoszone w naszej szkole. Wszystkie dane można zapisać w pakiecie SCORM. W 100% polska firma, polskie serwery, polskie podatki. RODO uhasane. No i gotowa do takich zadań pracownia AI, w której nawet bez internetu możemy używać oprogramowania na niej zainstalowanego.
A EdTool2 jest zainstalowany.
W 12.000 pracowni. 😊
Pracuję na wielu dedykowanych platformach z dziećmi na informatyce, i na każdej zalogowane są swoim szkolnym mailem: code.org, scratch, tinkercad, wayground (dawniej Quiziz), canva, kahoot, quizlet czy wreszcie office. Przy każdej z nich mam jednak „z tyłu głowy” sytuację sprzed lat, gdy dziewczyny z Superbelfrów Mini zachwycone narzędziem zondle zrobiły tam SETKI gier i … straciły to w ciągu jednego wieczoru, bo platformie skończyło się finansowanie. Rozwijana ciągle multifunkcjonalność EdToola pozwoli mi na przeniesienie kilku typów zadań do jednego, pewnego, polskiego edu-narzędzia, na którym można oprzeć szkolne treści, a któremu krach finansowy i merytoryczny nie grozi. No i Rosjanie, Chinczycy i Amerykanie nie mają kodów. 🙂
Pasjami uwielbiam czereśnie, ale wiśnie są jednak bardziej.
- … i wtedy przybywa kurier z darami - 25 czerwca 2026
- Lepsza Edukacja - 18 kwietnia 2026
- „Włamywacze” - 28 stycznia 2026